Donia Perfecta cz. 1 (Perez Galdós Benito)
Strona 16
ROZDZIAŁ III
PEPE REY
Zanim przejdę do tego, co się potem stało, powinienem powiedzieć, kim był Pepe Rey i jakie sprawy sprowadzały go do Orbajosy.
W 1814 roku zmarł generał Rey. Jego dzieci, Juan i Perfecta, wstąpiły na krótko przedtem w związki małżeńskie. Ona wyszła za mąż za najbogatszego ziemianina w Orbajosie, on ożenił się z młodą kobietą z tego samego miasta. Mąż Perfecty nazywał się Manuel Maria José de Polentinos, a żona Juana — Maria Polentinos. Mimo że nazwiska brzmiały tak samo, było to pokrewieństwo dziesiątej wody po kisielu.
Juan Rey był wybitnym prawnikiem. Uzyskał tytuł doktora praw w Sewilli i przez trzydzieści lat prowadził w tym mieście kancelarię adwokacką z równą sławą, jak zyskiem. Owdowiał już w 1845 roku. Miał syna, który od wczesnego dzieciństwa wymyślał najfantastyczniejsze zabawy. Najmilszym jego zajęciem było budowanie w patio wiaduktów, falochronów, sztucznych jezior, stawów i kanałów w piasku. Wszystko napełniał potem wodą, aby płynęła między tymi konstrukcjami. Ojciec pozwalał mu na to mówiąc: „Będziesz inżynierem".
Perfecta i Juan nie widzieli się od czasu ślubu. Ona wyjechała do Madrytu razem z bogatym Polentinosem, który był tak samo zamożny, jak i skory do rozrzutności. Hazard i kobiety do tego stopnia opanowały serce Manuela Marii Joségo, że straciłby na pewno całą fortunę, jeśliby śmierć nie okazała się szybsza od jego marnotrawstwa. Pewnej szaleńczej nocy bogaty prowincjusz zakończył życie, wyssany przez chciwe pijawki stolicy i nienasyconego wampira gry.
Jedyną jego dziedziczką była dziewczynka licząca wówczas zaledwie parę miesięcy. Śmierć męża Perfecty zakończyła okres