Donia Perfecta cz. 1 (Perez Galdós Benito)
Strona 41
— Pepe — powiedziała Rosarito — wszystko, co mi mówiłeś, to fantazja, to tylko taka piękna śpiewka, którą sprytnie posługujecie się wy, mężczyźni. Myślisz, że będąc prowincjuszką, uwierzę we wszystko, co mi ktoś mówi.
— Jeślibyś mnie znała, tak jak ja chyba znam ciebie, wiedziałabyś, że zawsze mówię jedynie to, co czuję. Porzućmy jednak te głupie rozważania i miłosne kluczenia, które jedynie fałszują uczucie. Będę rozmawiał z tobą zupełnie szczerze. Nie jesteś przecież dla mnie panienką, którą poznałem na spacerze czy na zabawie, nie należysz do tych, z którymi chciałbym spędzić jedynie przyjemną chwilę. Nie. Jesteś moją kuzynką. Jesteś czymś więcej... Rosario, postawmy od razu kropkę nad i. Skończmy z tym kołowaniem. Przyjechałem tutaj, aby się z tobą ożenić.
Rosario poczuła, że twarz jej,płonie, a serce nie mieści się w piersi.
— Słuchaj, moja droga kuzynko — dodał młody człowiek. — Słowo honoru, że jeślibyś mi się nie podobała, byłbym już daleko stąd. I choć grzeczność i uprzejmość zmuszałyby mnie do tego, nie przyszłoby mi łatwo ukryć swego rozczarowania. Taki już jestem,
— Kuzynku, przecież dopiero co przyjechałeś — odpowiedziała lakonicznie Rosarito, starając się roześmiać.
— Przyjechałem niedawno, ale wiem już wszystko, co chciałem wiedzieć. Wiem, że kocham ciebie, że jesteś kobietą, którą od dawna zapowiadało mi serce, mówiąc bez przerwy: „Już nadchodzi, już jest blisko, uważaj — tuż, tuż".
Zdanie to posłużyło Rosario za pretekst, aby wybuchnąć śmiechem, który już poprzednio pojawił się na jej ustach. Serce jej biło jednak niespokojnie pod wpływem wielkiej radości.
— Upierasz się, że nie masz żadnych zalet — ciągnął Pepe — a jesteś cudowna. Posiadasz godną podziwu zdolność oświetlania wszystkiego, co cię otacza, boskim światłem swojej duszy. Wystarczy spojrzeć na ciebie, aby dostrzec szlachetne uczucia i czystość twojego serca. Człowiek patrzy na ciebie jak na niebiański stwór, który tylko przez zapomnienie Pana Boga znajduje się na ziemi. Jesteś aniołem i kocham cię do szaleństwa.