Donia Perfecta cz. 1 (Perez Galdós Benito)
Strona 51
Lepiej już jest być artystą i rozkoszować się pięknem, nawet jeśli jest ono wyrażone przy pomocy nagich nimf, niż być obojętnym na wszystko i zupełnym niedowiarkiem. Zło nie zakradnie się do umysłu, który podziwia piękno. Est Deus in nobis... Deus, proszę to dobrze zrozumieć. Niech więc don José w dalszym ciągu podziwia cuda naszego kościoła, gdyż jeśli chodzi.
o mnie, przebaczę mu chętnie brak szacunku, o ile mi na to pozwoli opinia księdza biskupa.
— Dziękuje księdzu, don Inocencio — powiedział Pepe. Poczuł, że rodzi się w nim zacięta, buntownicza wrogość w stosunku do chytrego kanonika, i nie mógł opanować chęci dokuczenia mu. — Proszę nie myśleć, że uwaga moja pochłonięta była pięknem artystycznym, które, jak sądzicie państwo, wypełnia po brzegi waszą świątynię. Nie widzę go tam, z wyjątkiem chyba imponującej architektury jednej z części tej budowli, trzech grobowców, znajdujących się w kaplicach, absydy oraz niektórych rzeźb chóru. Umysł mój zaabsorbowany był rozważaniami na temat przerażającego upadku sztuki religijnej i nie podziw, ale gniew wywoływały we mnie niezliczone potworności artystyczne, od których aż się roi w katedrze.
Wszyscy osłupieli.
— Nie znoszę — dodał Pepe — tych lakierowanych i pokrytych cynobrem figur, podobnych, niech mi Bóg wybaczy porównanie, do lalek, którymi bawią się starsze dziewczynki. Cóż można powiedzieć o ich teatralnych strojach? Widziałem odzianego w płaszcz świętego Józefa. Nie chcę określać jego wyglądu ze względu na szacunek dla świętego Opiekuna, jak.również dla Kościoła, który go czcią otacza. Na ołtarzach poustawiane są figury-świadczące o najgorszym smaku artystycznym. Wielka ilość wieńców, gałązek, gwiazd, księżyców i tym podobnych ozdób z metalu lub z pozłacanego papieru wywołuje wrażenie sklepu z galanterią, obraża uczucia religijne i poniża nasz umysł. Nie można oddać się religijnym rozmyślaniom, a jest się przybitym
i wytrąconym z równowagi myślami o śmieszności. Wielkie dzie-