Donia Perfecta cz. 1 (Perez Galdós Benito)
Strona 52
ła sztuki, nadając myślom, dogmatom, wierze, mistycznemu uniesieniu konkretne formy, spełniają bardzo szlachetne zadanie. Malarskie bohomazy i wypaczenie smaku, groteskowe „dzieła", którymi źle pojęta pobożność zapełnia kościoły, również spełniają swój cel, ale jest to cel dosyć smutny. Krzewią one zabobon, mrożą entuzjazm, zmuszają oczy wiernych do odwracania się od ołtarzy, a razem z oczyma oddalają się dusze, które nie posiadają dość głębokiej czy dość silnej wiary.
— Zdaje mi się, że doktryna ikonoklastów — powiedział Jacintito — jest również bardzo rozpowszechniona w Niemczech.
— Nie jestem ikonoklastą, choć wolę już zniszczenie wszystkich obrazów i posągów od tych kpin ze sztuki, o których mówię — ciągnął młody człowiek. — Gdy się to widzi, przyznaje się rację tym, którzy walczą o to, aby kult odzyskał dawną boską prostotę. Nie należy naturalnie rezygnować ze wspaniałej pomocy wszystkich sztuk, począwszy od poezji a skończywszy na muzyce, które pośredniczą w stosunkach między człowiekiem i Bogiem. Niech żyje sztuka, niech się krzewi największa wspaniałość w obrzędach religijnych. Jestem zwolennikiem wspaniałości...
— Artysta, artysta, nic, tylko artysta! — zawołał kanonik kiwając z politowaniem głową. — Piękne obrazy, piękne posągi, miła muzyka... Rozkosz dla zmysłów, a duszę niech diabli wezmą.
A propos muzyki — powiedział Pepe Rey, nie dostrzegając okropnego wrażenia, jakie jego słowa wywierały na matce i córce. — Proszę sobie wyobrazić, że umysł mój był już nastrojony odpowiednio do kontemplacji religijnej w trakcie zwiedzania przeze mnie katedry, gdy na chwilę przed ofiarowaniem pan organista włączył do swojej gry fragment z Traviaty.
— Pod tym względem senior de Rey ma rację — wtrącił z emfazą adwokacik. — Pan organista parę dni temu zagrał nam toast i walc z tejże samej opery, a następnie rondo z
Wielkiej księżniczki.
— Ale porywy mojego serca całkowicie osłabły — ciągnął nieubłaganie inżynier — gdy zobaczyłem figurę Najświętszej Marii Panny otoczoną, zdaje się, wielką czcią, jeśliby o tym sądzić po